08 Sie

Finał Regat Wielkich Żaglowców za nami

Jako że na Finałach Regat Żaglowców miałyśmy ręce pełne pracy, dzielę się wrażeniami po powrocie. Ludzi pełno, program napięty i było co robić. Początek nie był łatwy, bo trzeba było się zapakować do małego autka…

pakowanie_szczecin

  Pierwszego dnia pokazałyśmy, co mamy nowego – unikalne breloczki, bransoletki i poduszka:

IMG_2578 IMG_2565 IMG_2568

Po dniu spędzonym na stoisku wewnątrz szeregów domków, trzeba było wyjść do klienta, na główną alejkę. O tak wyglądała straganiara w akcji 🙂 Brakuje tylko elementu rozpoznawczego – zielonego kapelusza.

szczecin_straganiara

Specjalnie na tę okazję przygotowałam ulotki w wersji polsko-angielskiej, które prezentują się całkiem ładnie:

ulotka

Lniane worki i jeansowe eko-torby od zielonaszafa.pl

wieszak_szczecin

Było na co popatrzeć, żaglowce, maszty i kilometry lin:

zagle_szczecin

Nie obyło się bez rozrywek – ot taki, widok na Szczecin z 60-metrowej karuzeli łańcuchowej. Wrażenia z dzieciństwa podniesione do wersji jeszcze bardziej przerażającej – jeśli ktoś jak moja siostra ma lęk wysokości, drugi raz już się na takie coś nie wybierze:)

karuzela

Nocą miasto tętniło życiem. Zdecydowanie. Lnianych worków nie kupuje się raczej po zmroku, więc miałam wieczory na zwiedzanie…     karuzela_szczecin

  i mogłam nacieszyć oko.

szczecin_noca

Co dobre, szybko się kończy i trzeba było się w końcu pakować. Saszetka i zielony kapelusz to mój znak rozpoznawczy na stoisku w upalny dzień, więc możecie go wypatrywać na kolejnych, fajnych imprezach.

szczecin_ostatni_dzien

Pozdrowienia ze Szczecina!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook