29 Sty

Sesjaaaa i po sesji

Sesja dopiero co się zaczęła, a jutro u mnie ostatni egzamin 🙂 To dlatego ostatnio mnie na blogu nie było, bo jakby nie patrzeć nauka pochłania na wiele godzin. Trzymajcie jutro kciuki. Na poprawę humoru i wzmocnienie chęci nauki sprezentowałam sobie taką oto bluzę: 

I już się czuję jak w amerykańskich filmach. Przywiązanie do uczelni jest – w końcu studiuję już 6 rok. Nie myślcie sobie, że taki ze mnie wieczny student, co lubi powtarzać rok – po prostu kończę drugi kierunek 🙂 

P.S. Na środę uszykuję wieeeele niespodzianek i te związane z walentynkami i te organizacyjne. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook