Tag: przechowywanie chleba

08 Gru

II dzień na MTP

Drugi dzień festiwalu już za mną. Jakie to dziwne wrażenie być po drugiej stronie lady, ale najwyższa pora się przyzwyczaić skoro szycie worków to moje zajęcie na dłużej 🙂 
Oby na jutro starczyło towaru 😉 Co dziś między innymi trafiło w ręce nowych właścicieli, zobaczcie tu:  

Mam nadzieję, że worki będą służyć, a obdarowani prezentami bliscy wypieką chleba na potęgę!
08 Gru

I dzień na MTP za mną ;)

No to się zaczęło! Dziś odbył się pierwszy dzień Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych na MTP. Mimo początkowego zaskoczenia, że nie przysługuje mi żaden stół i że muszę się jakoś ogarnąć bez niego, reszta poszła z górki. Jako ‚świeżynka’ na Targach, jestem zadowolona z wrażenia, jakie pozostawiają moje worki – nie obyło się bez wyrazów zachwytu, z czego się baaaardzo cieszę, bo mimo później pory, nie mogę się opanować i chyba zaraz coś doszyję 🙂


Dla tych, którzy na Targi nie trafią, prezentuję, co stracili:

24 Paź

Prawdziwy jamnik, czyli długaśny worek!

Koleżanka z pracy złożyła zamówienie na długi, a wąski worek. Co forma do chleba to inny wymiar. Jak chciała tak i ma 🙂 Delikatny haft i ciekawe przeszycie do góry. Cóż więcej chcieć? 
Worek ma wymiary ok 20 x 45 cm.
Tym oto sposobem takie worki mianować od teraz będę jamnikami – długie a chude 😛


19 Paź

Przygotowania do pracowitego sezonu

Znów prędzej pozbyłam się worka niż zrobiłam zdjęcie. Skleroza nie boli… A tak bardzo chciałam wam pokazać worek z haftem w kolorze ecru i jasną koronką. Wbrew pozorom nie wyszło blado i mam nadzieję, że koleżance z pracy przypadnie do gustu!

W lnianych workach można przechowywać tylko chleb? Nie! Między innymi suszone grzyby też będzie się dobrze przechowywać. Poniżej hafciarka w akcji i ja, która nadal nie rozumie, jak ta maszyna działa i daje radę sama wszystko tak pięknie wyhaftować 🙂

Kolejna porcja zakupów i jestem przygotowana do tworzenia nowych pomysłów, wzorów. Teraz tylko muszę dorobić kilka godzin do doby, bo się w niej nie mieszczę i znajdę czas na realizację wszystkich moich pomysłów 🙂

Na Święta Bożego Narodzenia polecam edycję specjalną – zielono-czerwony kolor koronki 🙂 Komu? Komu bo idę do domu?

08 Paź

(nie)ręcznie haftowany worek

     Chwilę minęło zanim otrząsnęłam się z wrażenia, jakie cuda potrafi zdziałać moja hafciarka.  

To komputerowo sterowany tamborek, na którym po kilkunastu minutach można ujrzeć wyszyte imię, piękny ornament, czy misterną grafikę. 
 
Malowanie na tkaninie nadal pozostaje moim ulubionym zajęciem, ale haftowane wzory też się bardzo podobają, dlatego nie wykluczam i takiej możliwości. 
 
Mam też już zamówienie od koleżanki z pracy na haft ręczny – to na pewno będzie tylko ścieg krzyżykowy! Do jego wykonania muszę mieć więcej czasu i natchnienia… także cierpliwości 🙂

 

03 Wrz

Pracowity tydzień, czyli torba, worki i koperówka

Miniony tydzień był owocny. Znów uczestniczyłam w warsztatach, na których miałam do czynienia po raz pierwszy z lamowaniem i pikowaniem. Pikowanie jako tako polubiłam, ale za to lamówki nie chciały się mnie już słuchać. Po warsztatach powstało cudownie soczyste małe cacko – kopertówka, kosmetyczka. Zielona satyna, amarantowa lamówka i podszewka, wszystko obszyte fioletową nitką. Jeszcze nie wiem co z nią zrobię, bo pierwsze (krzywe) dzieło nie nadaje się na pokaz, ale na pewno zrobię z niego użytek 🙂
Drugie dzieło, worek, który miał mieć szersze dno, okazał się za niski do wyszycia i tak urodził się pomysł, aby zrobić z niego torbę na zakupy. Jak można było ją ozdobić? Oczywiście prosto i oryginalnie! Sama wymyśliłam grafikę i wycięłam szablon. Mama już się cieszy na zakupy z nową torbą i w środę idzie na targ. Czy tylko ja widzę że z grafiki układa się uśmiech i oczy z kropek nad i? 

 

   Ostatnie dzieło to szablon „chleb na medal”, nowy szablon, trudniejszy wzór do naniesienia, ale się podoba, więc będę robić kolejne. 
 
26 Sie

niedzielnie (nie)leniwie

W końcu mam trochę czasu i mogę nadrabiać zaległości. Pracuję właśnie nad nowym modelem worka, więc trzymajcie kciuki, żeby się wszystko udało. Efekty już niedługo na blogu.
Zrobiłam też kolejny worek z napisem „Twój świeży chlebuś”. Dzięki wskazówkom, które uzyskałam na szkoleniu w Strimie, wiem już jak dokładniej odwzorować szablon, tak by farba się nie rozlewała.
   Do zdjęcia wraz z workiem pozuje świeżo upieczony przez mojego tatę chlebuś z przepisu ze strony chleb.info.pl 🙂
07 Sie

Lniany ręcznik – chleb na medal

     Długo się zbierałam do realizacji tego pomysłu, aż w końcu (jak wszystko ważne), przyśnił mi się taki fason ręczniczka:
ściereczka
     Biały len, brązowa nitka i odciśnięty wzór z napisem „chleb na medal” na tym nietypowym ręczniku, w którym można przechowywać pieczywo, to moja ulepszona wersja „babcinych”, lnianych ściereczek.
     Doszyte sznurki pozwalają lepiej przytrzymać materiał oraz owinąć chleb, a brązowe wykończenie nie pozwala na nudę, kontrastuje z bielą i ozdobi każdą kuchnię. Wzór koślawo się odcisnął, ale wszystko co ważne widać.
     Testerką i posiadaczką ręcznika kuchennego zostanie moja babcia, niech i ona porówna tradycyjny materiał z nowoczesną formą. Jeśli zatwierdzi model, będzie się on częściej pojawiał w postach 🙂

Facebook