Tag: ręcznie malowana torba

29 Paź

Zamówienie prosto znad zachodniej granicy

Jakiś czas temu dostałam miłą wiadomość od Pani, której spodobały się moje wzory. Szybka wymiana maili i indywidualne zadanie zostało wykonane:


Tak powstał napis ‚chleb’ po niemiecku i jako że motyle to ulubiony wzór właścicielki, nie mogło ich zabraknąć i na worku.

ALE ALE to nie był koniec! Dostałam także misję specjalną – miałam wyszyć etui na laptopa. Nie bardzo wiedziałam, jak się za to zabrać, ale dla mnie nie ma nic niemożliwego. 
Po paru godzinach w sklepach w końcu znalazłam piankę, nota bene taką pod panele, która zabezpieczy laptopa przed szkodami przy upadku i będzie służyć jako wypełnienie. Piękny wzorzysty materiał w motyle plus odporny len, do tego guzik na gumce i… wystarczyło tylko szyć 🙂 Na tym spędziłam całą niedzielę nie raz przeklinając, ale ostatecznie z efektu jestem bardzo zadowolona.
Co tu dużo mówić: praktyczność, estetyka i wytrzymałość 🙂



A jak wam się podoba?  

P.S. Te ładniutkie zdjęcia wykonała moja słit siorka :*

24 Paź

Prawdziwy jamnik, czyli długaśny worek!

Koleżanka z pracy złożyła zamówienie na długi, a wąski worek. Co forma do chleba to inny wymiar. Jak chciała tak i ma 🙂 Delikatny haft i ciekawe przeszycie do góry. Cóż więcej chcieć? 
Worek ma wymiary ok 20 x 45 cm.
Tym oto sposobem takie worki mianować od teraz będę jamnikami – długie a chude 😛


23 Sie

Torba „Kupisz mi coś?”

  Mała przerwa na blogu nie oznacza nic nierobienie. W tym przypadku dopadła mnie angina! Chwilę poleżałam w łóżku i jak tylko wyzdrowiałam wybyłam z domu.
     Kolejne warsztaty za mną! Tym razem stworzyłam eko-torbę na zakupy. Rano zaczynając warsztaty nie miałam pomysłu na napis, mimo że prowadząca prosiła o jego przygotowanie. Ciągle jednak po głowie chodziła mi sytuacja, w której dziecinnym głosem zwracam się do mamy: Kupisz mi cośśśśśśś? Ploszę, ploszę, ploszę. Takie marudzenie zawsze działało i mama wracała ze sklepu z jakimś smakołykiem (zwłaszcza kiedy jestem chora). Stąd właśnie wziął się pomysł na napis. 
 
By stworzyć torbę/worek najpierw obliczyłyśmy wymiary materiału, później było szycie, a w końcu ozdabianie. 
Wcześniej kupowałam farby przeznaczone do malowania na tkaninach, ale zwykłe farby akrylowe też działają. Po zaprasowaniu nadruku można torbę normalnie prać w pralce, bo napis jest utrwalony.
Torba ma długie, niebieskie uchwyty i uroczy, napis odciskany na szablonie farbami akrylowymi oraz szkolną kieszonkę na drobniaki. Jeśli ktoś zechce i pozytywnie odpowie na pytanie: Kupisz mi coś? będzie mógł wrzucić swoje „trzy grosze” 😛 
Wszystkie zdjęcia pochodzą z Kawiarenka szyciowa Strima Atelier.

Facebook