Tag: szycie

08 Paź

(nie)ręcznie haftowany worek

     Chwilę minęło zanim otrząsnęłam się z wrażenia, jakie cuda potrafi zdziałać moja hafciarka.  

To komputerowo sterowany tamborek, na którym po kilkunastu minutach można ujrzeć wyszyte imię, piękny ornament, czy misterną grafikę. 
 
Malowanie na tkaninie nadal pozostaje moim ulubionym zajęciem, ale haftowane wzory też się bardzo podobają, dlatego nie wykluczam i takiej możliwości. 
 
Mam też już zamówienie od koleżanki z pracy na haft ręczny – to na pewno będzie tylko ścieg krzyżykowy! Do jego wykonania muszę mieć więcej czasu i natchnienia… także cierpliwości 🙂

 

08 Paź

Wykańczam się :)

Indywidualne zamówienia dostarczają mi radości dlatego, iż zmuszają do poszukiwań materiałów i prób sprostania wyzwaniu, jakim jest wyobrażenie sobie wizji drugiej osoby.
Dzięki temu, do tej pory mam w swoich zapasach takie satynowe tasiemki i bawełniane koronki:

A z kolei takie ściegi potrafi robić moja nowa maszyna w przybliżeniu:

W następnym poście niespodzianka – moja nowa hafciarka w akcji!
01 Sie

Nocne szycie

Ktoś zaczął mnie już posądzać, że nic nie robię… jak to nie, szycie trwa w najlepsze nawet o północy! Tylko wtedy mam chwilę wolnego (jutro się dowiem, jak rodzina zareagowała na odgłosy maszyny). O tu dowód mego szycia: 

1 z 10 gotowy… 
 
P.S. Ta grubość lnu sprawuje się w szyciu doskonale, zobaczymy jak chlebek będzie się  w nich zachowywał. 

Facebook