Tag: warsztaty szycia

03 Wrz

Pracowity tydzień, czyli torba, worki i koperówka

Miniony tydzień był owocny. Znów uczestniczyłam w warsztatach, na których miałam do czynienia po raz pierwszy z lamowaniem i pikowaniem. Pikowanie jako tako polubiłam, ale za to lamówki nie chciały się mnie już słuchać. Po warsztatach powstało cudownie soczyste małe cacko – kopertówka, kosmetyczka. Zielona satyna, amarantowa lamówka i podszewka, wszystko obszyte fioletową nitką. Jeszcze nie wiem co z nią zrobię, bo pierwsze (krzywe) dzieło nie nadaje się na pokaz, ale na pewno zrobię z niego użytek 🙂
Drugie dzieło, worek, który miał mieć szersze dno, okazał się za niski do wyszycia i tak urodził się pomysł, aby zrobić z niego torbę na zakupy. Jak można było ją ozdobić? Oczywiście prosto i oryginalnie! Sama wymyśliłam grafikę i wycięłam szablon. Mama już się cieszy na zakupy z nową torbą i w środę idzie na targ. Czy tylko ja widzę że z grafiki układa się uśmiech i oczy z kropek nad i? 

 

   Ostatnie dzieło to szablon „chleb na medal”, nowy szablon, trudniejszy wzór do naniesienia, ale się podoba, więc będę robić kolejne. 
 
23 Sie

Torba „Kupisz mi coś?”

  Mała przerwa na blogu nie oznacza nic nierobienie. W tym przypadku dopadła mnie angina! Chwilę poleżałam w łóżku i jak tylko wyzdrowiałam wybyłam z domu.
     Kolejne warsztaty za mną! Tym razem stworzyłam eko-torbę na zakupy. Rano zaczynając warsztaty nie miałam pomysłu na napis, mimo że prowadząca prosiła o jego przygotowanie. Ciągle jednak po głowie chodziła mi sytuacja, w której dziecinnym głosem zwracam się do mamy: Kupisz mi cośśśśśśś? Ploszę, ploszę, ploszę. Takie marudzenie zawsze działało i mama wracała ze sklepu z jakimś smakołykiem (zwłaszcza kiedy jestem chora). Stąd właśnie wziął się pomysł na napis. 
 
By stworzyć torbę/worek najpierw obliczyłyśmy wymiary materiału, później było szycie, a w końcu ozdabianie. 
Wcześniej kupowałam farby przeznaczone do malowania na tkaninach, ale zwykłe farby akrylowe też działają. Po zaprasowaniu nadruku można torbę normalnie prać w pralce, bo napis jest utrwalony.
Torba ma długie, niebieskie uchwyty i uroczy, napis odciskany na szablonie farbami akrylowymi oraz szkolną kieszonkę na drobniaki. Jeśli ktoś zechce i pozytywnie odpowie na pytanie: Kupisz mi coś? będzie mógł wrzucić swoje „trzy grosze” 😛 
Wszystkie zdjęcia pochodzą z Kawiarenka szyciowa Strima Atelier.
04 Sie

Prowansalski koszyczek – warsztaty

Nie ma to jak się wybrać na warsztaty, kiedy terminy innych, ważnych spraw gonią, ALE nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ponieważ wzięłam udział w naprawdę ciekawych warsztatach w Strimie, które prowadziła Magda Bojan! Byłam tam pierwszy raz, ale już wiem, że zawitam ponownie. Nauczyłam się szyć troki (te sznureczki – takie małe i niepozorne, a szyje się je strasznie), ćwiczę wzorzyste szycie i znam już kilka ciekawostek ułatwiających szycie krawcowym.
Kilka godzin na warsztatach, a jaki zaciesz 🙂 Rezultat mojej pracy widzicie tutaj:

Tak wygląda sweet koszyczek po związaniu. Mam zamówienie na kolejne koszyczki, no bo przecież musi być coś ładnego na stole 🙂

      A co! Porwałam mamie pomidory prosto z pola, które właśnie kupiła, żeby udowodnić, że koszyczek spełnia swoje funkcje.

Facebook