aleWorek.pl -

24 Paź

hej ho, hej ho, na grzyby by się szło!

Widzieliście już jak powstaje worek na grzyby, ale nigdy nie pokazał się on wam w całej okazałości. A teraz Voila! Tak prezentuje się worek do przechowywania suszonych grzybków. Wymiary worka to ok 18 x 36 cm.
U nas w domu w tym roku grzybów po grzybobraniu starczyło tylko na jeden obiad, więc nici z suszenia, ale na pewno worek przyda się na następny sezon. 
Worek szyłam na zamówienie już dla kilku znajomych, więc wnioskuję, że u nich grzybobranie było bardziej owocne:)



Piękne wykończenie – ścieg listkowy i pasujący do całości brązowy, bawełniany sznurek:
A na deser mała zapowiedź:
Szyje się niespodzianka! Kto zgadnie na co to cudne maleństwo?
19 Paź

Przygotowania do pracowitego sezonu

Znów prędzej pozbyłam się worka niż zrobiłam zdjęcie. Skleroza nie boli… A tak bardzo chciałam wam pokazać worek z haftem w kolorze ecru i jasną koronką. Wbrew pozorom nie wyszło blado i mam nadzieję, że koleżance z pracy przypadnie do gustu!

W lnianych workach można przechowywać tylko chleb? Nie! Między innymi suszone grzyby też będzie się dobrze przechowywać. Poniżej hafciarka w akcji i ja, która nadal nie rozumie, jak ta maszyna działa i daje radę sama wszystko tak pięknie wyhaftować 🙂

Kolejna porcja zakupów i jestem przygotowana do tworzenia nowych pomysłów, wzorów. Teraz tylko muszę dorobić kilka godzin do doby, bo się w niej nie mieszczę i znajdę czas na realizację wszystkich moich pomysłów 🙂

Na Święta Bożego Narodzenia polecam edycję specjalną – zielono-czerwony kolor koronki 🙂 Komu? Komu bo idę do domu?

08 Paź

Pomysł na… szablon

Taki ze mnie ciekawski stwór, że musiałam sprawdzić, jak piszemy słowo „chleb” w różnych językach. 
Zamieszczam nowy wzór szablonu dla poliglotów 🙂 Na wzorze znajdują się napisy w językach urzędowych z 27 państw Unii Europejskiej. Dla bardziej dociekliwych zamieszczam też listę, który hieroglif jest pisany w danym języku. 
Sam wzór jest jeszcze do dopracowania (nadal odkrywam tajniki Photoshopa), ale chciałam wam pokazać, co mnie wciągnęło dziś wieczorem. 
 
Bo w końcu wszyscy lubią…
 
Austria – niemiecki – brot
Belgia – niderlandzki – brood, francuski – pain, niemiecki – brot
Bułgaria- bułgarski – хляб
Cypr – turecki- ekmek, grecki – ψωμί
Czechy – czeski – chléb
Dania – duński – brød
Estonia – estoński – leib
Finlandia – fiński – leipä, szwedzki – bröd
Francja – francuski – pain
Grecja – grecki – ψωμί
Hiszpania – hiszpański – pan
Holandia – niderlandzki – brood
Irlandia – irlandzki – arán, angielski – bread
Litwa – litewski – duona
Luksemburg – luksemburski – brout, francuski – pain, niemiecki – brot
Łotwa – łotewski – maize
Malta – maltański – ħobż, angielski – bread
Niemcy – niemiecki – brot
Polska – polski – chleb 🙂
Portugalia – portugalski – pão
Rumunia – rumuński – pâine
Słowacja – słowacki – chlieb
Słowenia – słoweński – kruh
Szwecja – szwedzki – bröd
Węgry – węgierski – kenyér
Wielka Brytania – angielski – bread
Włochy – włoski – pane
08 Paź

(nie)ręcznie haftowany worek

     Chwilę minęło zanim otrząsnęłam się z wrażenia, jakie cuda potrafi zdziałać moja hafciarka.  

To komputerowo sterowany tamborek, na którym po kilkunastu minutach można ujrzeć wyszyte imię, piękny ornament, czy misterną grafikę. 
 
Malowanie na tkaninie nadal pozostaje moim ulubionym zajęciem, ale haftowane wzory też się bardzo podobają, dlatego nie wykluczam i takiej możliwości. 
 
Mam też już zamówienie od koleżanki z pracy na haft ręczny – to na pewno będzie tylko ścieg krzyżykowy! Do jego wykonania muszę mieć więcej czasu i natchnienia… także cierpliwości 🙂

 

08 Paź

Wykańczam się :)

Indywidualne zamówienia dostarczają mi radości dlatego, iż zmuszają do poszukiwań materiałów i prób sprostania wyzwaniu, jakim jest wyobrażenie sobie wizji drugiej osoby.
Dzięki temu, do tej pory mam w swoich zapasach takie satynowe tasiemki i bawełniane koronki:

A z kolei takie ściegi potrafi robić moja nowa maszyna w przybliżeniu:

W następnym poście niespodzianka – moja nowa hafciarka w akcji!
27 Wrz

Zapowiedzi…

Ostatnio wiele się zmienia, do mojego domku zawitały super maszyny do szycia. Dzięki nim tworzenie worków nie będzie miało końca! Nowe wzory, nowe pomysły, nowe fasony, nowa jakość i mam nadzieję nowe zamówienia 🙂 Tylko spójrzcie:
Liściaste przeszycie worka po lewej stronie w zbliżeniu.
Środkowy worek to malowany na zielono napis, a worek po prawej to „worek po przejściach” 🙂 Tak dobrze chciałam zrobić dziurkę na sznurek, że przedobrzyłam i w materiale została przeogromna dziura. Odcięłam górę i wszyłam śliczną lniano-bawełnianą tkaninę w kwieciste wzory. Efekt powalił mnie na kolana i wiem, że wyszyję takich więcej.
Moje studio rysunkowo-„szabloniaste” też pracuje 😉 Dostałam zamówienie na uszycie worka na suszone grzyby. Len do tego też się świetnie nadaje! Co sądzicie o takim szablonie? Widać w ogóle, że to grzyb?
Nie wiem, jak to zrobię, bo w poniedziałek już czas wracać na uczelnię, ale gwarantuję niedługo więcej niespodzianek!
20 Wrz

Praca wre!

Nie zdążę uwiecznić moich nowych worków na zdjęciach, a już się rozchodzą jak świeże bułeczki! 
Jak cieszą pierwsze zrobione worki, które komuś również się spodobały. Mam nadzieję, że będą one wszystkim dobrze służyć. Dziękuję!
 
Ostatnimi czasy zrobiłam kilka nowych pomysłów – stwierdziłam, że ktoś może potrzebować mniejszych worków, tylko na 1 chleb, więc i taki opis wymalowałam. 

Jest wersja po angielsku:

i wersja po polsku:

A dzisiejszy wieczór, umilany relaksującą muzyką, poświęcam szyciu nowych worków. Kupiłam w tygodniu duuuuużo lnianych tkanin  i kolorowych i tych w naturalnych barwach – oj będzie się działo 🙂 – rezultaty już niedługo!

11 Wrz

W poszukiwaniu inspiracji… RZYM

Ostatnie 5 dni spędziłam w Rzymie. Przechadzając się po wąskich uliczkach, łapiąc promyki słońca i chłonąc wzrokiem architektoniczne cuda miasta, szukałam inspiracji do następnych projektów. Zamieszczam kilka zdjęć, może i was zainspirują…

I Termy Karakalli z 216r. n. e.
II Bo trzeba wiedzieć gdzie się jest!
III Koloseum robi wrażenie.
IV Hallo, tu Kleopatra, czekam na karawan 😛

V i VI W Muzeum w Watykanie każdy sufit był mój. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie tam znajdywałam najciekawsze dla mnie rzeczy. Z wycieczki na pewno zapamiętam te misternie wykonane ornamenty i pewnie ich odzwierciedlenie pojawi się w mojej twórczości 🙂

VII Przed Bazyliką Św. Piotra w Watykanie było tłoczno i gorąco, ale widok miejsca był wart wszelkich wysiłków.

Po chwilach wytchnienia znów wracam do pracy i niedługo możecie spodziewać się nowości!

03 Wrz

Pracowity tydzień, czyli torba, worki i koperówka

Miniony tydzień był owocny. Znów uczestniczyłam w warsztatach, na których miałam do czynienia po raz pierwszy z lamowaniem i pikowaniem. Pikowanie jako tako polubiłam, ale za to lamówki nie chciały się mnie już słuchać. Po warsztatach powstało cudownie soczyste małe cacko – kopertówka, kosmetyczka. Zielona satyna, amarantowa lamówka i podszewka, wszystko obszyte fioletową nitką. Jeszcze nie wiem co z nią zrobię, bo pierwsze (krzywe) dzieło nie nadaje się na pokaz, ale na pewno zrobię z niego użytek 🙂
Drugie dzieło, worek, który miał mieć szersze dno, okazał się za niski do wyszycia i tak urodził się pomysł, aby zrobić z niego torbę na zakupy. Jak można było ją ozdobić? Oczywiście prosto i oryginalnie! Sama wymyśliłam grafikę i wycięłam szablon. Mama już się cieszy na zakupy z nową torbą i w środę idzie na targ. Czy tylko ja widzę że z grafiki układa się uśmiech i oczy z kropek nad i? 

 

   Ostatnie dzieło to szablon „chleb na medal”, nowy szablon, trudniejszy wzór do naniesienia, ale się podoba, więc będę robić kolejne. 
 
26 Sie

(drugie) śniadanie „miszczów”

Aby zdjęcia lnianych worków były udane, trzeba zrobić i dla nich zawartość. Bułki – ciabatty z przepisu ze strony chleb.info.pl i żytni chleb to dzieła taty, ja doskonale znam się na tym, co z tymi wypiekami później zrobić, jak już zdjęcia zrobione:) Przygotowałam sobie drugie śniadanie godne „miszczów”!

Pyszne ciabatty posmarowane robionym przez nas masłem do tego szczypiorek, rzodkiewki, bazylia i pomidory oraz maliny zerwane prosto z krzaka z naszego ogródka, małosolne ogórki ukiszone przez moją mamę i moja zadowolona mina… bezcenne 🙂

 

 Smacznego!

 

Facebook