aleWorek.pl

05 Gru

przygotowania do Festiwalu

Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych już tuż tuż, stąd ostatnio cicho na moim blogu, bo non stop szyję. Kupka uszytych worków na szczęście rośnie:

Myślałam, że potrzebuję szablonu, a tu rachu-ciachu i po strachu bez szablonu 🙂 Takie między innymi nowości będą na Festiwalu:
Worek na cebulę

Zapraszam wszystkich do mnie w dniach 7-9 grudnia na MTP do Pawilonu nr 7 na stoisko nr 105 o tu: 

27 Lis

Pomysły na prezenty

Macie też takie wrażenie, że jeszcze duuużo czasu do Świąt, więc nie trzeba jeszcze myśleć o prezentach, a później nim się obejrzycie, zostają wam zakupy na łapu-capu? Ja niestety mam tak co roku i co roku obiecuję sobie poprawę. Specjalne, zindywidualizowane pomysły na prezenty pojawiają się w mojej głowie co prawda w ciągu roku, ale jak zbliża się ten magiczny czas, jestem tak zabiegana, że nie nadążam z niczym! 
Ostatnio przeglądając ofertę, znalazłam fajne podpowiedzi na zalando.pl.
 
Infografika podpowiada, jak nie zrobić gafy wybierając prezent dla drugiej osoby. Kilka prostych rad przypominających o różnicach między Mars i Wenus sprawiają, że każdy nasz prezent będzie już tylko strzałem w dziesiątkę 🙂
Na szczęście nie mam się czym martwić, bo moje worki spełniają wiele cech – mogą być indywidualnie zdobione, są oryginalne, praktyczne i co najważniejsze wspierają pasję pieczenia chleba 🙂
Także Panie i Panowie, nadstawiajcie uszu, uważnie słuchajcie swojej drugiej połówki, a pomysły na prezent posypią się same jak z rękawa. 
17 Lis

Szewc bez butów chodzi…

Mówi się, że szewc bez butów chodzi, no właśnie a ja nie mam swojego etui na laptopa! Oto zapowiedź na moje etui na laptopa. Lniana tkanina w kontury, ale malowana przeze mnie będzie stanowić kieszonkę na drobne rzeczy w etui:

11 Lis

Festiwal rękodzieła po raz pierwszy

Właśnie wysłałam zgłoszenie na swoje własne, pierwsze stoisko na Targi rękodzieła, które odbędą się na Międzynarodowych Targach Poznańskich w dniach 7-9 grudnia! Jak tylko będę znać miejsce mojego stoiska, oczywiście was poinformuję. Już nie mogę się doczekać. Teraz tylko wyszyć mnóóóśtwo towaru 🙂
07 Lis

Rogale świętomarcińskie

11 listopada obchodzimy Święto Niepodległości, ale w Poznaniu tego dnia świętujemy podwójnie, bo obchodzimy także imieniny ulicy Święty Marcin. W związku z tym wydarzeniem Święty Marcin w stroju rzymskiego legionisty na białym koniu prowadzi barwny korowód po całej długości ulicy. W dodatku zjeść można wtedy rogala i to nie byle jakiego – słodki, wielki rogal wypchany masą z białego maku z bakaliami. Nie będę mówić, ile to kalorii… 😉 Mam cukiernię pod nosem, więc może dlatego rogale wcinam już na kilka dni przed tym wydarzeniem. 

Dziś przerwa na kawkę w moim ulubionym, inspirującym kubku z „małym” dodatkiem słodyczy. Obiadu to ja chyba nie zjem 😛 

06 Lis

Lawendowo mi!

Zamówienie? Było. Materiały? Są. Realizacja? dotychczas brak natchnienia. ALE zaczęłam mazać po materiale na pierwszym woreczku, a później ku mojemu zaskoczeniu już samo poszło i byłam w swoim żywiole. Koleżanka z pracy na pewno się ucieszy, bo nareszcie zbliżam się do zakończenia tej misji 🙂 

Jak się wam podobają woreczki na lawendę? 
Potrzeba 24h na całkowite wyschnięcie farby, można je zaprasowywać i zszywać. Lawendowe cacka na bank odstraszą wszystkie mole!
A tak wyglądają narzędzia pracy po skończonym zadaniu… nie obeszło się i bez szorowania ciuchów oraz rąk po łokcie 🙂 

                               
P.S. Wszyscy miło spędzili weekend? Ja tym razem wyjazdowo – można powiedzieć, że zbierałam natchnienie na termach w Uniejowie 🙂

Dodaję gotowe woreczki – więcej mazideł na MTP 🙂

29 Paź

Zamówienie prosto znad zachodniej granicy

Jakiś czas temu dostałam miłą wiadomość od Pani, której spodobały się moje wzory. Szybka wymiana maili i indywidualne zadanie zostało wykonane:


Tak powstał napis ‚chleb’ po niemiecku i jako że motyle to ulubiony wzór właścicielki, nie mogło ich zabraknąć i na worku.

ALE ALE to nie był koniec! Dostałam także misję specjalną – miałam wyszyć etui na laptopa. Nie bardzo wiedziałam, jak się za to zabrać, ale dla mnie nie ma nic niemożliwego. 
Po paru godzinach w sklepach w końcu znalazłam piankę, nota bene taką pod panele, która zabezpieczy laptopa przed szkodami przy upadku i będzie służyć jako wypełnienie. Piękny wzorzysty materiał w motyle plus odporny len, do tego guzik na gumce i… wystarczyło tylko szyć 🙂 Na tym spędziłam całą niedzielę nie raz przeklinając, ale ostatecznie z efektu jestem bardzo zadowolona.
Co tu dużo mówić: praktyczność, estetyka i wytrzymałość 🙂



A jak wam się podoba?  

P.S. Te ładniutkie zdjęcia wykonała moja słit siorka :*

25 Paź

przerwa na kawę :)

Kawy dziś wieczór nie potrzebuję, bo lista zadań do zrobienia sama mnie motywuje, ale…

ten slogan na pewno znajdzie się na którymś z moich projektów. Eksplozja 🙂 

Worki szyję ja, a siostra zajmuję się fryzjerstwem, co robią rodzice, to długo by mówić, może w innym poście 😛 

Dziś w końcu wymęczyłam siostrę i zdałam się na zabieg farbowania – naturalny brąz przechodzi w rudą wiewiórę. Widać?